Wyszydzane Ferrari Luce hitem. Cel sprzedaży na 2026 r. pobity
Spis treści
Pierwsze w pełni elektryczne Ferrari, model Luce, spotkało się po premierze z bezprecedensową falą krytyki za wzornictwo i odejście od tradycji marki. Mimo to, zaledwie dwa miesiące wystarczyły, aby firma sprzedała całą partię zaplanowaną na 2026 rok, udowadniając, że doskonale odczytała potrzeby nowej grupy klientów.
Fala krytyki po majowej premierze
Oficjalna prezentacja Ferrari Luce, która odbyła się 25 maja 2026 roku w Rzymie, wywołała burzę w świecie motoryzacji. Czterodrzwiowe, pięciomiejscowe auto elektryczne stanowiło tak radykalne odejście od filozofii dwumiejscowych supersamochodów z silnikami V8 i V12, że wielu fanów marki nie kryło oburzenia. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne porównania stylistyki Luce do znacznie tańszych modeli innych producentów.
Krytyki nie szczędzili nawet ludzie historycznie związani z marką. Były prezes Ferrari, Luca di Montezemolo, w dosadnych słowach ocenił nowy projekt.
Powinien był przynajmniej usunąć z modelu rżącego ogiera.
Negatywne reakcje znalazły natychmiastowe odzwierciedlenie na giełdzie. W ciągu kilku dni po premierze akcje Ferrari straciły na wartości około 6%, co pokazywało sceptycyzm inwestorów wobec nowego kierunku firmy.
Rekordowa sprzedaż zaskoczyła wszystkich
Mimo chłodnego przyjęcia przez purystów, dane rynkowe opowiedziały zupełnie inną historię. Ferrari założyło sprzedaż blisko 500 egzemplarzy modelu Luce na cały 2026 rok. Ten cel został osiągnięty zaledwie dwa miesiące po debiucie, na początku lipca. Zainteresowanie okazało się ogromne, mimo zaporowej ceny startującej od 550 tysięcy euro (około 2,4 miliona złotych).
Kluczową rolę w tym sukcesie odegrał rynek chiński, gdzie pierwsza partia licząca 88 samochodów została wyprzedana niemal natychmiast. To potwierdza strategię producenta, który jako główną grupę docelową wskazywał zamożnych klientów z Chin oraz amerykańskiej Doliny Krzemowej, ceniących luksus w nowoczesnym, technologicznym wydaniu. Długoterminowy plan zakłada sprzedaż 2500 sztuk modelu Luce do 2030 roku.
Plany na przyszłość: dostawy i aukcja
Pierwsi klienci, którzy zdecydowali się na kontrowersyjny model, odbiorą swoje samochody już wkrótce – rozpoczęcie dostaw zaplanowano na październik 2026 roku. Aby dodatkowo podkreślić prestiż modelu, Ferrari przygotowuje się do specjalnej aukcji charytatywnej. Oczekuje się, że cena jednego z egzemplarzy Luce przekroczy na niej 1,1 miliona dolarów, co pokazuje, że mimo początkowej krytyki, samochód ma potencjał, by stać się pożądanym obiektem kolekcjonerskim.
Źródła
Ferrari osiąga cel sprzedaży Luce EV na 2026 rok dwa miesiące po premierze, Reuters, https://www.reuters.com/business/ferrari-hits-2026-sales-target-luce-ev-two-months-after-launch-2026-07-29/
Wyśmiewali nowe Ferrari Luce. Wyniki sprzedaży zaskoczyły krytyków, Interia Motoryzacja, https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-wysmiewali-nowe-ferrari-luce-wyniki-sprzedazy-zaskoczyly-kry,nId,23521942
Wszyscy śmiali się z tego Ferrari, a sprzedaje się doskonale, Portal Technologiczny, https://portaltechnologiczny.pl/wszyscy-smiali-sie-z-tego-ferrari-a-sprzedaje-sie-doskonale/
Skrytykowane Ferrari Luce wyprzedane w dwa miesiące, ua.news, https://ua.news/pl/avtosvit/rozkritikovanii-ferrari-luce-rozkupili-za-dva-misiatsi
Wymiana — 4 kroki
~5 min- 1Wyłącz zapłonWyjmij kluczyk, odczekaj 30 sekund.
- 2Otwórz skrzynkę bezpiecznikówLokalizacja zależy od modelu — zobacz schemat powyżej. Pokrywę zwykle zdejmuje się przez odciągnięcie zatrzasków.
- 3Wyjmij bezpiecznik plastikową pincetąPinceta jest w środku skrzynki (biały plastik). Sprawdź drut topikowy — pęknięty znaczy wymień.
- 4Włóż nowy o tej samej wartościKażdy amperaż ma swój kolor (5A=tan, 10A=czerwony, 15A=niebieski, 20A=żółty, 25A=biały, 30A=zielony, 40A=pomarańczowy).
Pełna instrukcja: jak wymienić przepalony bezpiecznik · sprawdzanie: jak sprawdzić bezpieczniki · skrzynki: przegląd typów
Podobne modele
Co o tym myślisz?
Komentarz trafia do mnie na maila — odpowiem osobiście. Publikuję wybrane (z imieniem, bez maila). Nie musisz podawać swojego adresu e-mail.